Zbombardowane uczuciem

Pewnie jesteście ciekawe co też takiego bombardowałam i jeszcze na dodatek uczuciem. Otóż Danusia wymyśliła ,że mamy zbombardować tym razem pudełko z okienkiem. Niby nic takiego , ale najpierw trzeba znaleźć takie pudełko , do którego zapałamy uczuciem tak silnym ,żeby je przerobić. Gorączkowe poszukiwania pudełka rozpoczęłam w kuchennych szafkach , ale żadne się nie nadawało , bo albo za duże albo nijakie ogólnie na żadne nie było koncepcji i nieoczekiwanie z pomocą przyszła mi bratowa , która robiła tort dla synka. Gdy zobaczyłam pudełeczko wiedziałam ,że to jest właśnie to którego szukam…

Do jego zbombardowania skłoniło mnie zbliżające się święto Walentynkowe . Święta nie obchodzę , ale pudełko uczuciem mogę jak najbardziej z tej okazji obdarzyć  . Tak więc po około półtorej godziny zagłaskane słodkim uczuciem Walentynkowym powstało takie pudełeczko na ….. ale o tym za chwilkę najpierw pudełeczko:)

Tak pudełeczko powstało z myślą o zabawie u Danutki , ale jego zawartość powstała zupełnie nieoczekiwanie. Jest to malutki albumik , lub notesik w którym jest miejsce na różne sentencje o miłości ,przyjaźni itp. Początkowo chciałam uzupełnić ten notesik i umieścić w nim wpisy odnoszące się do płomiennego uczucia , ale jako,że i pudełeczko i notesik stały się nieoczekiwanie prezentem w zabawie Walentynkowej którą zainicjowała Gosia z bloga Gosikowy Zakątek doszłam do wniosku ,że osoba nim obdarowana najlepiej będzie wiedziała co ma się w nim znaleźć. Wszak każdy z nas inaczej odbiera miłość. Dobra nie gadam już tyle tylko pokazuję co wytworkowałam

I tak to wygląda w komplecie

Moją pracę chciałabym zgłosić do zabawy w klubie twórczych mam  gdzie gościnna projektantka Natalia wymyśliła temat lutowego wyzwania , a mianowicie chodzi o miłość.

A że albumik jak już wspomniałam będzie prezentem Walentynkowym , to zgłaszam go również do  całorocznej zabawy u Reni

To tyle na dzisiaj. Niebawem znów się odezwę. Pozdrawiam Was ciepło z zasypanej śniegiem Biebrzmilskiej krainy .

Zielony zestaw Walentynkowy :)

Trochę z przekory , trochę z potrzeby wyzwania u Gosi powstał zielony zestaw Walentynkowy . Osobiście uważam ,że takie celebrowanie uczuć nie powinno mieć miejsca tylko raz do roku . A  misie , serduszka itp nic nie znaczą wobec zaufania, wsparcia, przyjaźni , miłości i po prostu bycia z tą drugą osobą zawsze kiedy tego potrzebuje , ale nikt nikomu nie zabroni .Pozostaje tylko wierzyć ,że Walentynki to nie jedyny dzień w roku kiedy ludzie okazują sobie uczucie . Wczoraj z potrzeby chwili , powstał taki oto zestaw . Moje pierwsze kartki w życiu , więc nie bądźcie zbyt krytyczni :)

I jeszcze apetyczne zielone jabłuszka od Gosi :)

Oprócz zielonego zestawu , powstała jeszcze jedna Walentynka  . Do robienia kartek to ja się raczej nie nadaję . Zajęło mi to wszystko około 2 godzin ,a efekt no cóż oceńcie sami .

Pozdrawiam Was Walentynkowo z Biebrzmilskiej krainy :)