Letnie lenistwo

Witajcie kochani
Wakacje chyba rozleniwiają nie tylko najmłodszych bo i na blogach wieje ostatnimi czasy pustką .Mnie tez nie było na moim blogu prawie miesiąc a i do Was ostatnio rzadko zaglądam. Mam trochę zajęć ale po 10 sierpnia sytuacja powinna nieco się rozluźnić i wtedy na pewno nadrobię wszelkie braki . Dziś wpadłam tylko na chwilkę żeby pokazać Wam kartki jakie zrobiłam na zabawę do Uli. Kartki są aż trzy niestety nie za bardzo wiem jak się robi kolaż (wiem ,wiem wstyd) , wiec Uleńko weź tą która spodoba Ci się najbardziej :)

Oto one

I jeszcze banerek od Uli

To tyle na dzień dzisiejszy. Pozdrawiam Was wakacyjnie z Biebrzmilskiej Krainy

Narodowe barwy na Rogatym

Witajcie Miesiąc maj zaczęłam wyzwaniem ognistym u Danusi i w podobnych barwach go zakończę wyzwaniem u Inki . Na początku miałam problem bo nijak nie wiedziałam z której strony to ugryźć. Jakoś to połączenie biało- czerwonego bardziej kojarzy mi się z patriotyzmem i flagą niż z Bożym Narodzeniem, ale po jakimś czasie udało mi się wytworkować taką oto karteczkę …. Co sądzicie nadaje się ? Zostawiam Wam słoneczne majowe pozdrowienia . Dziękuję że do mnie zaglądacie, każda Wasza wizyta to dla mnie wielka radość .

Niby nic a jednak mam nadzieję,że coś :)

Witajcie
Kilka dni temu obiecałam ,że Wam powiem co mnie tak ostatnio zajmuje. I co to za akcję wymyśliłam. No więc może od początku , otóż już od jakiegoś czasu chodziła za mną myśl ,żeby zrobić coś dla seniorów i to najlepiej dla tych samotnych , którym się wydaje ,że już nikt o nich nie pamięta. Jako,że sama potrzebuję pomocy innych nie bardzo wiedziałam co też mogłabym zrobić ,ale swoim zapałem podzieliłam się z koleżanką ,bo jak wiadomo co dwie głowy to nie jedna i stało się . Wymyśliłyśmy ,że w pierwszą niedzielę kwietnia pojedziemy w odwiedziny do pensjonariuszy Domu Seniora , a żeby nie jechać tak z pustą ręką bo to nieładnie i nie wypada zorganizowałyśmy warsztaty na których szyłyśmy upominki dla osób , które pojedziemy odwiedzić. Ja dodatkowo zrobiłam kartki i dwa stroiki takie na salę ogólną , które zaraz Wam pokażę, ale najpierw chcę Wam powiedzieć ,że naprawdę nie trzeba wiele aby sprawić komuś radość . Dziś pokaże Wam zdjęcia z warsztatów i z tego co tam stworzyliśmy a za tydzień opowiem Wam jak było w Domu Seniora . No więc zacznijmy od warsztatów , a było tak …….

Twórczo gwarniekoncentracja i skupienie w 100 %Konsultacje też czasami były niezbędne :) Najbardziej cieszy mnie fakt ,że na spotkaniu były dzieci , które robiły kartki dzieciakom z oddziału onkologii ale o tym będzie kiedy indziej….

a oto nasze dzieła , niestety nie wszystkie ale już zapakowałam je do torebek , więc ich nie zobaczycie , chyba ,że seniorzy pozwolą zrobić fotki po rozpakowaniu prezentów …

I jeszcze kartki też oczywiście nie wszystkie , bo gdybym Wam je chciała pokazać wszystkie to byście nie dobrnęli do końca ….:)  Zrobiłam ich  38 ;)

Umówmy się ,że resztę kartek pokaże Wam w przyszłym tygodniu , bo teraz to byłoby za długo , ponieważ na koniec chciałabym pokazać Wam stroik jaki zrobiłam dla seniorów, a który robiłam z myślą o wyzwaniu u Danusi. Ponieważ wiedziałam ,że już nie zdążę zrobić nic innego postanowiłam połączyć przyjemne z pożytecznym , od razu powiem ,że Pani w sklepie nie miała bardziej biskupiego i kremowego koloru , więc jeśli coś jest nie tak to niech Danusia mnie wyrzuci w tym miesiącu.Miało być różane drzewko a wyszedł taki bukiecik bo niestety zabrakło mi krepiny , jak myślicie może być ???

I jeszcze jedno moje prace zgłaszam też do comiesięcznej zabawy u Reni

Teraz to już naprawdę koniec. Życzę Wam dobrego tygodnia i wybaczcie ,że dziś było tak dłuuuuuuuuuugo :)

Kartka a ‚la patchwork

W tym miesiącu Inka zaproponowała zrobienie kartki z kawałków czyli patchwork. Nigdy takiej kartki nie robiłam , więc to faktycznie było wyzwanie. Nie powiem ,żebym była z niej do końca zadowolona ale niech będzie już jak jest bo w tym miesiącu naprawdę nie mam na nic czasu a to za sprawą pewnej akcji , której jestem współorganizatorem , ale o tym opowiem w następnym poście . Tymczasem pokazuję karteczkę i pędzę trochę pobuszować po Waszych blogach .

To tyle na dzisiaj . Pozdrawiam i dziękuję że zaglądacie i komentujecie. Cieszę się z każdej wizyty :)

Czas już schować rękawiczki

Witajcie

Dziś śpieszę Wam pokazać moją karteczkę , zrobioną na wyzwanie u Uli. W tym miesiącu Ula zaproponowała , abyśmy zrobiły karteczki z rękawiczkami . Nie miałam zbyt dużych możliwości i po przejrzeniu moich skarbów znalazłam tylko jedną serwetkę w rękawiczki , którą przykleiłam na taśmę ( zpapugowałam ten pomysł od Danusi), ale ta metoda jest dużo szybsza niż klejenie na żelazko:) . Nie wiem czemu, lecz w związku z tymi rękawiczkami chodzi za mną od rana taka piosenka , którą śpiewają dzieciaki w przedszkolu….

Idzie sobie styczeń ścieżką,
rzucił w zimę białą śnieżką
zdjęła zima rękawiczki
uszczypnęła go w policzki .

Ok już nie śpiewam tylko pokazuję moją kartkę …

Tak sobie właśnie pomyślałam ,że od wtorku mamy wiosnę pora więc chyba uprać rękawiczki i schować je głęboko w szafie do przyszłego sezonu :)

Życzę Wam dobrego tygodnia i przesyłam Wam wiosenne pozdrowienia z Biebrzmilskiej Krainy

Kartka z gazetą w tle

Witajcie
Jakoś ostatnio mnie dużo na blogu a to za sprawą różnych wyzwań . W tym roku dołączyłam do zabawy karteczkowej u Inki . W tym miesiącu w kartce miała być umieszczona kartka z książki i choinka . Tak więc powstała taka oto karteczka . Mam nadzieję ,że szefowa przyjmie ją do zabawy

Powiem Wam ,że coraz bardziej podoba mi się robienie kartek. Wiem ,że nie są idealne i że daleko im do Waszych małych dzieł sztuki, ale robi mi się je łatwo i przyjemnie a to chyba najważniejsze .

 

Niebawem znów się pokażę ,bo muszę jeszcze zdążyć z pracą wyzwaniową do Danusi. Pozdrawiam Was cieplutko . Życzę Wam twórczego tygodnia :)

Kartki na oszczędnie :)

Witajcie
Dziś będzie bardzo krótko , po części dlatego, że dostawy prądu dziś mamy przerywane , a po części dlatego ,że z nosa mi cieknie, oczy łzawią i kaszel dusi. Normalnie koszmar a nie przeziębienie. Pół domu leży chorując na zapalenie oskrzeli a druga połowa chowa się po kątach i pokasłuje. Ja chcę już Wiosny . Kochane dziś chciałam Wam pokazać karteczki jakie zrobiłam dla Inki , a konkretnie na styczniowe wyzwanie -Minimalizm na początek roku czyli CAS . Powiem Wam ,że wcale łatwo nie było , i nie jestem przekonana czy do końca o to chodzi , ale pokażę Wam co udało mi się wykombinować …..

I jeszcze druga propozycja , która powstała z rozpędu , ale nie mogłam się powstrzymać patrząc na tę grafikę :)

Pokazuję Wam ją dlatego , ponieważ sama jestem ciekawa co powiecie. Dla mnie ta kartka wydaje się niezbyt pasować do minimalnego stylu , ale dzieciaki stwierdziły , że „ciocia ta kartka jest jakaś taka biedna ” , wiem już sama nie wiem .

Kochane ,życzę Wam dużo zdrówka w ten wirusowy czas i uciekam ,żeby Wam zarazków nie przekazać :) pozdrawiam ze smarkatej Biebrzmilskiej Krainy

Dzyń , dzyń dzwonią dzwonki

Witajcie to już ostatnia wolna chwila przed świętami , więc korzystam z niej i przychodzę do Was ze świątecznymi życzeniami. Na zbliżające się święta
życzę Wam nadziei, własnego skrawka nieba,
zadumy nad płomieniem świecy,
filiżanki dobrej, pachnącej kawy,
piękna poezji, muzyki,
pogodnych świąt zimowych,
odpoczynku, zwolnienia oddechu,
nabrania dystansu do tego, co wokół,
chwil roziskrzonych kolędą,
śmiechem i wspomnieniami.
Wesołych świąt!

I jeszcze pokażę Wam kartkę którą zrobiłam na zabawę w Szufladzie

I  banerek do zabawy Kochani dziękuję ,że do mnie zaglądacie do zobaczenia po świętach . Świąteczne uściski przesyła Wam cała Biebrzmilska kraina

Łosiowe dębowiaczki

Witajcie
Oj miałam nie lada problem w tym miesiącu z wyzwaniem u Danusi. Pomysłów wiele ale czasu niestety na ich wykonanie brak . Od wtorku szykuje się remont w domu , więc już prawie wszystkie przydasie powynosiłam w kartonach na strych ,gdy przypomniało mi się ,że nie mogę odpuścić w tym miesiącu wyzwania z dębowiaczkiem. Z tego co miałam pod ręką zrobiłam dwie kartki nie wiem czy szefowa zaliczy jeśli nie to trudno ,ale brązów w moich karteczkach pod dostatkiem a i niewielkie ilości złota są,,,

Mam nadzieję ,że zostanie zaliczone , a jeśli nie to może chociaż praca z rolek po papierze -toaletowym zwanym przejdzie . Chociaż tutaj też podpadłam , bo nie zrobiłam zdjęcia z bałaganu i pociętych rolek . Danusiu przepraszam, ale naprawdę nie miałam kiedy, ale to naprawdę są pocięte rolki na paski pół centymetrowe , sklejone i pomalowane. Bardzo podobają mi się jako ozdobniki do prezentów więc pewnie jeszcze kiedyś powstanie niejedna taka gwiazdka. Brązowy kolor lubię średnio , chyba że w czekoladzie wtedy to i owszem jak najbardziej może być :)

Gwiazdki są trzy bo , potrzebne było mi miejsce do umieszczenia kartki

To tyle jeśli chodzi o moją kreatywność w tym miesiącu. Na około miesiąc zostaję odcięta od internetu , więc do zobaczenia mam nadzieję w grudniu. Pozdrawiam Was bardzo ciepło i dziękuję ,że zaglądacie i zostawiacie po sobie ślad w postaci komentarza  :)

Magiczne Kartkowanie

Witajcie
Dziś chciałabym Wam coś opowiedzieć ale tak trochę inaczej ……bo w formie notki jaką kilka dni temu zrobiłam do lokalnej gazety …. Przygotujcie sobie kubek z ciepłą kawką lub herbatką i zapraszam do lektury .
Kartkowanie magiczne …
Na początku października w remizie strażackiej we wsi Jaziewo odbyło się spotkanie pań z okolicznych miejscowości. Celem spotkania było własnoręczne wykonanie kartek z pozdrowieniami dla dzieci z oddziału onkologii w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku. Kartkowa akcja zrodziła się spontanicznie . Po sierpniowym festynie w Jaminach , ciągle z tyłu głowy miałam hasło, które towarzyszyło temu wydarzeniu „ Razem dla dobra „ . Piękne słowa , fajna idea , ale co dalej? Czy to zwykły slogan rzucony na potrzeby jednej uroczystości czy faktycznie realnie można kontynuować tę myśl i kolejny raz zrobić coś dla wspólnego dobra. A jeśli zrobić, to co to ma być ? Czy powinnam zrobić coś sama , czy wspólnie z innymi . Obawiałam się wyjść z inicjatywą nie wiedząc czy inni myślą tak samo. Wydawało mi się ,że lepiej dać spokój i się nie narzucać. Ludzie w dzisiejszym świecie mają przecież tak mało czasu. Ciągle zagonieni , pogrążeni we własnych sprawach, zapracowani . Robienie czegoś dla innych mogą uznać za zbędne , niepotrzebne , banalne . A ja co mogę komuś ofiarować , skoro nieustannie potrzebuję pomocy drugiej osoby. Takie i podobne myśli kłębiły się w mojej głowie . I wtedy zupełnie przypadkiem trafiłam na stronę fundacji „ Pomóż im”, która powstała po to by dbać o dobro chorych dzieci , pacjentów Kliniki Onkologii i Hematologii Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego W Białymstoku. Patrząc na zdjęcia dzieciaków zrodziła się we mnie potrzeba ofiarowania im chociaż odrobiny radości w tym ciężkim i bolesnym dla nich czasie. Postanowiłam ,że wykonam dla kilkorga kartki z pozdrowieniami , tak aby wiedziały, że są ludzie którzy wspierają je w tym trudnym dla nich i ich rodzin doświadczeniu. Wykonałam trzy kartki , które miałam wysłać następnego dnia, gdy nieoczekiwanie zadzwonił telefon . Po krótkiej wymianie zdań rozmówczyni zaciekawiona moją kartkową inicjatywą zaproponowała pomoc. I tak oto umówiłyśmy się na kartkowanie w Jaziewie , aby akcją objąć wszystkie dzieci będące pacjentami oddziału . Początkowo byłam sceptycznie nastawiona i pełna obaw. Panie w ciągu tygodnia mają wiele zajęć i niezręcznie było proponować spotkanie w jedyny dzień wolny od pracy, który powinny spędzić wypoczywając w gronie rodzinnym. Jakież więc było moje zdziwienie , gdy na spotkanie stawiły się pełne zapału i chęci do pracy . Uśmiechnięte i radosne tworzyły piękne kartki wkładając w to całe serce i umiejętności . Z wielkim skupieniem i precyzją kleiły , wycinały i malowały , wyczarowując bajkowe ilustracje. W ciągu 3 godzin wykonałyśmy kartki dla wszystkich dzieciaków. Takiego zaangażowania i ładunku pozytywnej energii nie doświadczyłam od bardzo dawna. Kolejny raz miałam okazję umocnić się w przekonaniu ,że wystarczy iskra , aby stworzyć coś dobrego . Robiąc kartki sama wywołałabym uśmiech na twarzy trójki dzieci , ale zapalając w ludzkich sercach chęć czynienia dobra daliśmy radość małym pacjentom całego oddziału. Dzięki wspólnemu działaniu dzieci choć na chwilkę zapomniały o bólu, strachu i chorobie. Nikt z nas nie ma tak mało ,żeby nie móc podzielić się dobrem z drugim człowiekiem. Wystarczyło kilku wspaniałych , empatycznych ludzi , kilka kolorowych bloków , kolorowych naklejek i pojawiło się coś co dało radość obydwu stronom , ofiarodawcy i obdarowanemu. Oprócz prześlicznych kartek z mnóstwem pozytywnych myśli i szczerych życzeń każde dziecko dostało malowankę i puzzle . Te drobne prezenty choć na chwilę pozwolą przenieść się dzieciom w beztroski świat zabawy, którego tak bardzo brakuje im w tym trudnym czasie choroby. Jestem niezwykle wdzięczna i pragnę z całego serca podziękować Pani Małgorzacie Kunda za dobrą energię i pomoc w zorganizowaniu tak twórczego spotkania oraz za kolorowanki , które przekazała małym pacjentom . Paniom Agacie Koronkiewicz, Małgosi Klukowskiej, Dorocie Kalinowskiej, Basi Jarmoszko , Agnieszce Guziejko, Ani Matyskieła , Justynie Usnarskiej i Małgosi Kunda za wykonanie niezwykle bajkowych i kolorowych kartek oraz pani Reni Kosakowskiej za pomoc w układaniu życzeń i słów otuchy zamieszczonych wewnątrz kart . Dziękuję również Pani Katarzynie Waszkiewicz za pomoc finansową przy zakupie prezentów , oraz osobom ze Stowarzyszenia Inicjatyw Lokalnych Biebrza w Jaminach za sponsorowanie znacznej części układanek , które sprawiły mnóstwo radości dzieciakom. Bardzo się cieszę ,że Stowarzyszenie  jest otwarte i wsparło również tego typu  inicjatywę . Chciałabym także bardzo serdecznie podziękować mojej dziewięcioletniej bratanicy Julii , która od samego początku dopingowała mnie , niosła pomoc i z wielkim zaangażowaniem tworzyła wspólnie z nami , a w fazie końcowej dzielnie pomagała w pakowaniu i wysyłce wszystkich prezentów . Serdecznie uśmiecham się także do 5 miesięcznego Jasia Usnarskiego , który wraz z mamą przybył na spotkanie i dzielnie nam pomagał . Wszystkie te osoby sprawiły , że razem udało nam się zrobić coś dobrego ,bo jak mówi Romainn Rolland „Dobro to nie jest wiedza , to jest czyn”. I właśnie za ten czyn dziękuję wszystkim którzy dołączyli do Kartkowania i uwierzyli w to , że czyniąc dobro , czynimy świat odrobinę lepszym .

Do obejrzenia finału naszego kartkowania zapraszam Was na stronę
http://pomozim.org.pl/magiczne-kartki-dla-maluchow-z-onkolandii/

Dziękuję także Kindze z bloga Lawendowa Manufaktura za stos fajnych serwetek które posłużyły mi jako obrazki do robienia kartek . Mam cichą nadzieję ,że niebawem ponownie uda mi się zorganizować podobne spotkanie , bo to daje pozytywnego kopa do działania. Życzę Wam dobrej niedzieli :)