To nie prima aprilis

Witajcie
Chyba po raz pierwszy odkąd biorę udział w zabawie kolorystek u Danusi jako pierwsza wrzucam swoją pracę , a właściwie to nie jedną a całe zgrupowanie. Jakiś czas temu robiłam w ramach podziękowania dla osób, które pomogły zorganizować festyn takie magnesowe aniołki i jako, że jeszcze ich nie pokazywałam na blogu to jest okazja zaprezentować je u Danusi. Powiem Wam że robiło się je bardzo przyjemnie . Jak to mówią najtrudniej zrobić pierwszy krok później jakoś poszło ….

Tak więc oto moje perłowe aniołki ,,,

Kolor lekki kremowy jest ,perełki też są  mam nadzieję ,że żadnej reprymendy nie będzie.

I fajnie ,że chociaż raz nie było kłopotów , bo ostatnio ten biskupi to dał mi nieźle w kość , a perłowy to perłowy. Nawet go lubię . Pozdrawiam Was radośnie dziś prima aprilis więc mam nadzieję ,że ten perłowy nie okaże się żartem , bo coś dziwnie jakoś łatwo poszło :)

A teraz już zupełnie poważnie chciałabym żebyście znalazły chociaż chwilkę i zajrzały tutaj

Niby nic a jednak mam nadzieję,że coś :)

Witajcie
Kilka dni temu obiecałam ,że Wam powiem co mnie tak ostatnio zajmuje. I co to za akcję wymyśliłam. No więc może od początku , otóż już od jakiegoś czasu chodziła za mną myśl ,żeby zrobić coś dla seniorów i to najlepiej dla tych samotnych , którym się wydaje ,że już nikt o nich nie pamięta. Jako,że sama potrzebuję pomocy innych nie bardzo wiedziałam co też mogłabym zrobić ,ale swoim zapałem podzieliłam się z koleżanką ,bo jak wiadomo co dwie głowy to nie jedna i stało się . Wymyśliłyśmy ,że w pierwszą niedzielę kwietnia pojedziemy w odwiedziny do pensjonariuszy Domu Seniora , a żeby nie jechać tak z pustą ręką bo to nieładnie i nie wypada zorganizowałyśmy warsztaty na których szyłyśmy upominki dla osób , które pojedziemy odwiedzić. Ja dodatkowo zrobiłam kartki i dwa stroiki takie na salę ogólną , które zaraz Wam pokażę, ale najpierw chcę Wam powiedzieć ,że naprawdę nie trzeba wiele aby sprawić komuś radość . Dziś pokaże Wam zdjęcia z warsztatów i z tego co tam stworzyliśmy a za tydzień opowiem Wam jak było w Domu Seniora . No więc zacznijmy od warsztatów , a było tak …….

Twórczo gwarniekoncentracja i skupienie w 100 %Konsultacje też czasami były niezbędne :) Najbardziej cieszy mnie fakt ,że na spotkaniu były dzieci , które robiły kartki dzieciakom z oddziału onkologii ale o tym będzie kiedy indziej….

a oto nasze dzieła , niestety nie wszystkie ale już zapakowałam je do torebek , więc ich nie zobaczycie , chyba ,że seniorzy pozwolą zrobić fotki po rozpakowaniu prezentów …

I jeszcze kartki też oczywiście nie wszystkie , bo gdybym Wam je chciała pokazać wszystkie to byście nie dobrnęli do końca ….:)  Zrobiłam ich  38 ;)

Umówmy się ,że resztę kartek pokaże Wam w przyszłym tygodniu , bo teraz to byłoby za długo , ponieważ na koniec chciałabym pokazać Wam stroik jaki zrobiłam dla seniorów, a który robiłam z myślą o wyzwaniu u Danusi. Ponieważ wiedziałam ,że już nie zdążę zrobić nic innego postanowiłam połączyć przyjemne z pożytecznym , od razu powiem ,że Pani w sklepie nie miała bardziej biskupiego i kremowego koloru , więc jeśli coś jest nie tak to niech Danusia mnie wyrzuci w tym miesiącu.Miało być różane drzewko a wyszedł taki bukiecik bo niestety zabrakło mi krepiny , jak myślicie może być ???

I jeszcze jedno moje prace zgłaszam też do comiesięcznej zabawy u Reni

Teraz to już naprawdę koniec. Życzę Wam dobrego tygodnia i wybaczcie ,że dziś było tak dłuuuuuuuuuugo :)

Kartka a ‚la patchwork

W tym miesiącu Inka zaproponowała zrobienie kartki z kawałków czyli patchwork. Nigdy takiej kartki nie robiłam , więc to faktycznie było wyzwanie. Nie powiem ,żebym była z niej do końca zadowolona ale niech będzie już jak jest bo w tym miesiącu naprawdę nie mam na nic czasu a to za sprawą pewnej akcji , której jestem współorganizatorem , ale o tym opowiem w następnym poście . Tymczasem pokazuję karteczkę i pędzę trochę pobuszować po Waszych blogach .

To tyle na dzisiaj . Pozdrawiam i dziękuję że zaglądacie i komentujecie. Cieszę się z każdej wizyty :)

Czas już schować rękawiczki

Witajcie

Dziś śpieszę Wam pokazać moją karteczkę , zrobioną na wyzwanie u Uli. W tym miesiącu Ula zaproponowała , abyśmy zrobiły karteczki z rękawiczkami . Nie miałam zbyt dużych możliwości i po przejrzeniu moich skarbów znalazłam tylko jedną serwetkę w rękawiczki , którą przykleiłam na taśmę ( zpapugowałam ten pomysł od Danusi), ale ta metoda jest dużo szybsza niż klejenie na żelazko:) . Nie wiem czemu, lecz w związku z tymi rękawiczkami chodzi za mną od rana taka piosenka , którą śpiewają dzieciaki w przedszkolu….

Idzie sobie styczeń ścieżką,
rzucił w zimę białą śnieżką
zdjęła zima rękawiczki
uszczypnęła go w policzki .

Ok już nie śpiewam tylko pokazuję moją kartkę …

Tak sobie właśnie pomyślałam ,że od wtorku mamy wiosnę pora więc chyba uprać rękawiczki i schować je głęboko w szafie do przyszłego sezonu :)

Życzę Wam dobrego tygodnia i przesyłam Wam wiosenne pozdrowienia z Biebrzmilskiej Krainy

Piernikowo :)

Witajcie.
w tym miesiącu w wyzwaniu u Uli jak przystało na koniec karnawału jest słodko ,bowiem Ula wpadła na pomysł by zrobić piernikową kartkę.

Prawie zapomniałam o tym słodkim wyzwaniu , ale zajrzałam na bloga Ani , która zaszalała z robieniem piernikowych kartek i tak oto i ja przybywam z moim słodziakiem,  a konkretnie z piernikową kartką …

Mam nadzieję ,że mój piernik będzie Wam smakował. Pozdrawiam Was słonecznie życząc dobrego tygodnia .

Papuzi zwierz

Witajcie
W tym miesiącu długo zastanawiałam się co by tu zrobić na papuzie wyzwanie dla Danusi. I powiem Wam ,że to wcale nie było takie proste jak mogłoby się zdawać. Myślałam , przeglądałam moje zasoby i w końcu wymyśliłam. Nie jest to papuga , ale równie sympatyczne zwierzątko z bajki, te prawdziwe nie są już tak sympatyczne , w ubiegłym roku pół mojej rodziny walczyło , aby przegonić tego jegomościa z przydomowego ogródka . Tak , tak nie mylicie się  panie i panowie ( chociaż wątpię by akurat panowie zaglądali na tego bloga) przedstawiam Wam…..

krecika :)

Mam nadzieję ,że Stefan nie odrzuci mego krecika i ,że Danusia spojrzy na niego łaskawym okiem .Wydaje mi się ,że wymagania kolorystyczne są spełnione ,lecz któż tam wie co szefowa powie wszak to nie papuga ….

Kolory „papuzie” lubię szczególnie na tych ptakach. Jako dziecko miałam papużki nierozłączki i powiem Wam , że sprzątania to przy nich było co niemiara , ale piękne były to fakt. Lecę teraz nakarmić Stefana i poodwiedzać Wasze blogi , nic mi się nie chce a za oknem ….. ciągle pada …. :)

Pozdrawiam

Kartka z gazetą w tle

Witajcie
Jakoś ostatnio mnie dużo na blogu a to za sprawą różnych wyzwań . W tym roku dołączyłam do zabawy karteczkowej u Inki . W tym miesiącu w kartce miała być umieszczona kartka z książki i choinka . Tak więc powstała taka oto karteczka . Mam nadzieję ,że szefowa przyjmie ją do zabawy

Powiem Wam ,że coraz bardziej podoba mi się robienie kartek. Wiem ,że nie są idealne i że daleko im do Waszych małych dzieł sztuki, ale robi mi się je łatwo i przyjemnie a to chyba najważniejsze .

 

Niebawem znów się pokażę ,bo muszę jeszcze zdążyć z pracą wyzwaniową do Danusi. Pozdrawiam Was cieplutko . Życzę Wam twórczego tygodnia :)

Walentynkowe klimaty

Witajcie
Co prawda już po Walentynkach ale nie zdążyłam Wam jeszcze pokazać kartki jaką zrobiłam właśnie z okazji tego święta. Dziś będzie bardzo króciutko pokazuję kartkę zgłaszam ją do zabawy i znikam , bo jutro mam rodzinną imprezę i trzeba trochę ogarnąc ten „Twórczy bałagan”

Oto kartka

Moją kartkę zgłaszam do zabawy bloga scrapkowo

oraz do zabawy z sercem w tle na Craft  style

a także dołączę moją kartkę do wyzwania w zabawie na blogu od A do ZDziękuję , że zaglądacie i zostawiacie ciepłe słowa. Pozdrawiam i życzę Wam miłej niedzieli

Walentynkowo !!!

Witajcie
Dziś Walentynki , więc przybywam , aby pochwalić się dowodami sympatii jakie otrzymałam . Jakiś czas temu zapisałam się do zabawy serduszkowej u Gosi.  Ja miałam wysłać prezent dla Marioli która prowadzi bloga Krzyżykowy Szał   zajrzyjcie tam koniecznie w wolnej chwili i obejrzyjcie ciekawe prace Marioli i jej córki Julki .

Oto co wysłałam Marioli

Mam nadzieję , że adresatka była zadowolona .

Ja dostałam natomiast prezent od właścicielki bloga Artemysz. Przyznam się, że wcześniej nie miałam przyjemności tam zaglądać , ale teraz będę tam częstym gościem , bowiem są tam prawdziwe cudeńka , zapraszam i Was do tego zakątka pełnego pięknych prac . Oto co dostałam

Kartka – torebka jest prześliczna i bardzo pomysłowa w środku znajduje się miejsce na dwa zdjęcia :)

Bardzo dziękuję Gosi za zorganizowanie zabawy.

Jeśli myślicie ,że to już koniec chwalenia się to jesteście w błędzie. Otóż brałam udział w candy na blogu do mordoru w lewo  i wygrałam tam nagrodę pocieszenia za którą bardzo dziękuję

Bardzo dziękuję za słodkości i piękne kolczyki , które kojarzą mi się z wiosną , pewnie przez swój zielony kolor.To tyle na dziś .

Życzę Wam miłego wieczoru Walentynkowego . Pamiętajcie by okazywać sobie uczucia każdego dnia a nie tylko w dzień Walentynek :) Dobranoc

Zbombardowane uczuciem

Pewnie jesteście ciekawe co też takiego bombardowałam i jeszcze na dodatek uczuciem. Otóż Danusia wymyśliła ,że mamy zbombardować tym razem pudełko z okienkiem. Niby nic takiego , ale najpierw trzeba znaleźć takie pudełko , do którego zapałamy uczuciem tak silnym ,żeby je przerobić. Gorączkowe poszukiwania pudełka rozpoczęłam w kuchennych szafkach , ale żadne się nie nadawało , bo albo za duże albo nijakie ogólnie na żadne nie było koncepcji i nieoczekiwanie z pomocą przyszła mi bratowa , która robiła tort dla synka. Gdy zobaczyłam pudełeczko wiedziałam ,że to jest właśnie to którego szukam…

Do jego zbombardowania skłoniło mnie zbliżające się święto Walentynkowe . Święta nie obchodzę , ale pudełko uczuciem mogę jak najbardziej z tej okazji obdarzyć  . Tak więc po około półtorej godziny zagłaskane słodkim uczuciem Walentynkowym powstało takie pudełeczko na ….. ale o tym za chwilkę najpierw pudełeczko:)

Tak pudełeczko powstało z myślą o zabawie u Danutki , ale jego zawartość powstała zupełnie nieoczekiwanie. Jest to malutki albumik , lub notesik w którym jest miejsce na różne sentencje o miłości ,przyjaźni itp. Początkowo chciałam uzupełnić ten notesik i umieścić w nim wpisy odnoszące się do płomiennego uczucia , ale jako,że i pudełeczko i notesik stały się nieoczekiwanie prezentem w zabawie Walentynkowej którą zainicjowała Gosia z bloga Gosikowy Zakątek doszłam do wniosku ,że osoba nim obdarowana najlepiej będzie wiedziała co ma się w nim znaleźć. Wszak każdy z nas inaczej odbiera miłość. Dobra nie gadam już tyle tylko pokazuję co wytworkowałam

I tak to wygląda w komplecie

Moją pracę chciałabym zgłosić do zabawy w klubie twórczych mam  gdzie gościnna projektantka Natalia wymyśliła temat lutowego wyzwania , a mianowicie chodzi o miłość.

A że albumik jak już wspomniałam będzie prezentem Walentynkowym , to zgłaszam go również do  całorocznej zabawy u Reni

To tyle na dzisiaj. Niebawem znów się odezwę. Pozdrawiam Was ciepło z zasypanej śniegiem Biebrzmilskiej krainy .