Wrzesień czyli za oknem deszczowa jesień

Witajcie kochani

No ja nie wiem jak to jest ,że w tym roku zamiast babiego lata, mamy zalaną babimi łzami jesień. Chciałoby się zaśpiewać „ciągle pada” , gdyby nie to ,że te chmury i brak słońca do śpiewu nie skłaniają . No ale ja nie o pogodzie tylko o kartkowych wyczynach na wrześniowe wyzwanie do Uli chciałam pisać. Trochę mnie poniosło i zrobiłam 5 kartek . Ale kiedy wyobraziłam sobie przerażoną minę Uli , bo to ja jestem ta ,co nie umie robić kolaży i biedna Uleńka zawsze się męczy , to postanowiłam uszczęśliwić pomysłodawczynię zabawy karteczkowej i kolaż wykonać .Na końcu zobaczycie efekt , mam nadzieję ,że Ula doceni mój trud bo kolaż robiłam ……, nie nie powiem, bo umrzecie ze śmiechu , ale pokażę Wam karteczki. Trzy karteczki to babeczki tzn karteczki z babeczkami , a pozostałe z trzema królami. Babeczki to serwetka , bo tylko takie miałam pod ręką ….

I upragniony kolaż

To na dziś tyle. Pozdrawiam i życzę udanego weekendu :)

3 Komentarze

  1. Powstały cudne karteczki! Babeczki są takie słodkie i jak się okazuje świetnie wkomponowały się w świąteczne klimaty. Trzej Królowie w tylu odsłonach bardzo mi się podobają . Pozdrawiam :)

  2. Ale piękne karteczki! Myślę, że kolaż jest bardzo udany.
    A co do jesieni, to w tym roku chyba nikt jej nie lubi.
    Ciepło pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.