Serce dla Seniora !!!!!!

Witajcie
Tak jak obiecałam Wam tydzień temu dziś będzie relacja z odwiedzin w Domu Seniora. W niedzielę Liczną grupą udaliśmy się na spotkanie z pensjonariuszami Domu Spokojnej Starości.  Już od  jakiegoś czasu tkwiła w nas wewnętrzna potrzeba , aby zrobić coś dla ludzi ,którzy na co dzień mieszkają w takiej instytucji jak dom seniora. Niewątpliwie trafili tam , bo nie mają nikogo kto zatroszczyłby się o nich i pomógł im w codziennej egzystencji.  Chcieliśmy zrobić coś co dałoby tym ludziom odrobinę radości i pokazało ,że nie są tak bardzo samotni , opuszczeni i zapomniani przez innych. W dzisiejszym świecie jesteśmy tak zagonieni, zajęci sobą i swoimi sprawami ,że bardzo rzadko zdarza nam się zatrzymać i pomyśleć o tym co istotne w życiu. Żyjemy tym co tu i teraz , nie myśląc o tym co będzie za jakiś czas. Wydaje nam się ,że jesteśmy  całkowicie niezależni i ,że nie wydarzy się nic co zmieni ten  stan rzeczy. Nie dopuszczamy do siebie myśli ,że nadejdzie taki dzień w którym wszystkie te czynności,  które dziś  wykonujemy bez żadnego wysiłku staną się dla nas męczące ,lub wręcz niemożliwe do zrobienia. Wolimy udawać , że  starość nas nie dotknie i dlatego odwracamy głowę , nie widząc tych , którzy często pozostawieni są w domach opieki , gdzie jedyną rozrywką jest oglądanie telewizji lub słuchanie radia. Zdaję sobie sprawę ,że czasami takie domy są koniecznością , lecz nie mogę pogodzić się z faktem ,że nie zauważamy ludzi którzy tam mieszkają . Proszę nie zrozumcie mnie źle  , bo w domu w którym byliśmy seniorzy mają  dobrą opiekę ,lecz  mimo wszystko są samotni . Tak jak każdy człowiek potrzebują kontaktu z osobami z zewnątrz , rozmowy , zrozumienia, przytulenia , uśmiechu i zwykłej ludzkiej życzliwości. Łakną  spotkań z ludźmi, którzy swoją obecnością ubarwią ich codzienność. Dlatego właśnie postanowiliśmy odwiedzić  osoby starsze mieszkające w Zaciszu , aby wnieść w ich monotonną rzeczywistość chociaż odrobinę radości . Z całego serca dziękuję osobom które tam pojechały za poświęcony czas, dobrą energię, za uśmiech , ciepłe słowa i gesty, które na długo pozostaną w pamięci tych u których byliśmy. Szczególnie podziękowania należą się naszemu koledze  za wzbogacenie naszej wizyty grą na akordeonie i zaśpiewanie piosenek z dawnych lat. Babcie i dziadkowie byli zachwyceni i bardzo ożywieni tym koncertem, reagowali bardzo żywiołowo, śpiewali i klaskali , muzyka sprawiła ,że ich spojrzenia były pełne życia .Organizując warsztaty na których szyliśmy niewielkie upominki, te które Wam pokazywałam nie tak dawno ,byłam pełna zapału lecz tuż przed samym wyjazdem naszły mnie wątpliwości czy, aby dobrze robimy ,że chcemy tam jechać. Bo trzeba powiedzieć ze w człowieku siedzą dwie natury. Jedna ciągle podpowiada rób coś, pomóż, reaguj. A ta druga mówi ,po co Ci to ,masz swoje problemy ,świata nie zbawisz.  Był moment kiedy chciałam zrezygnować , bo właśnie takie opinie ,że to co robimy nie jest nikomu potrzebne dotarły   do mnie. Swoimi rozterkami podzieliłam się z koleżanką , która powiedziała …”Czego ty się boisz, ludzkiego gadania , czy tego ,że dziadkowie będą szczęśliwi. Zastanów się dla kogo to robicie.” I faktycznie miała rację. Świadomość, że możemy choć na chwilę wywołać uśmiech na twarzy konkretnej osoby podziałała jak antidotum na ludzkie gadanie . Każdy z nas z tej wizyty wyniósł podobną lekcję , lekcję pokory wobec życia. Dzięki tym ludziom mogliśmy dostrzec rzeczy na które wcześniej, nie zwracaliśmy uwagi. To właśnie dzięki takim sytuacjom zaczynasz cieszyć się każdą chwilą życia i wiele banalnych rzeczy przestaje mieć znaczenie. . To spotkanie pozwoliło nam przewartościować na nowo niektóre rzeczy w naszym życiu i na pewno je wzbogaciło wewnętrznie. Na koniec chciałabym abyśmy wszyscy sami przed sobą odpowiedzieli na pytanie czy naprawdę nie możemy nic zrobić ,dla ludzi w domach opieki i innych podobnych instytucjach. Apeluję do wszelkich organizacji pozarządowych , szkół , wolontariuszy , akcji katolickich , aby od czasu do czasu zorganizowały się, odwiedziły i pobyły z dziadkami i babciami mieszkającymi w Domach Seniora. To naprawdę nie jest jakimś ogromnym wysiłkiem i nie wymaga wielkich nakładów finansowych , wystarczą chęci i dobra organizacja . A takie spotkanie przyniosą korzyści obu stronom. My ze swej strony obiecaliśmy seniorom ,że jeszcze na pewno kiedyś do nich wrócimy . I na koniec gdyby ktoś chciał mnie jeszcze zapytać czy było warto , to bez wahania odpowiem . Oczywiście ,że tak. I wiecie jeszcze jedno chciałam Wam powiedzieć ,że takie akcje są potrzebne bardzo , tylko ,że bez pomocy niewiele mogę zrobić i dlatego chciałam Was zapytać czy nie znalazłby się wśród Was ktoś Kto zechciałby mi pomóc .Myślałam o tym żeby jak pojedziemy tam następnym razem zawieść jako upominki jakieś kolorowe jaśki i może jakieś dekoracje do pokoju. Myślałam o wiklinowych sercach , a może Wy mi coś podpowiecie . Seniorów jest w sumie 35 . Sama gdybym tylko dała radę to bym poszyła te jaśki niestety w moim przypadku takie szycie nie wchodzi w grę . Bardzo Was proszę napiszcie mi na blogu lub prywatnie czy zechcielibyście nam pomóc .Na górze bloga w zakładce kontakt znajdziecie mój adres mailowy.  A teraz już nie gadam tylko pokazuję Wam fotki ……

Ale się napisałam ,a Wy pewnie zmęczyliście czytaniem. Wiecie byłam tam 3 dni temu a ciągle mam w głowie ich bardzo smutne i samotne oczy. Tak więc ……. jak myślicie Warto ?

13 Komentarze

  1. Myślę, że warto, i to jak. Ja będąc na studiach odwiedzaliśmy takie domy na Wielkanoc oraz na Święta Bożego Narodzenia zawożąc stroiki. Pamiętam tą samotność tych ludzi oraz radość z odwiedzin. Potem wiele razy o tym myślałam, ale nie było jak z kim itd. Rób to bo warto. Chętnie bym Ci pomogła. Nie wiem z jakiego miasta jesteś. Czekam na kontakt.

  2. Post bardzo wzruszający i pouczający. Jak niewiele potrzeba, by innym pomóc, zwykła wizyta… Jolu postaram się pomóc, zaraz do Ciebie napiszę
    Pozdrawiam

  3. Kochani <3
    25 kwietnia Mati ma 8 urodziny :)
    Chcielibyśmy z Waszą pomocą zrobić Mateuszkowi prezent
    Mateusz uwielbia otwierać listy, paczki :) dlatego chcielibyśmy Was prosić o przesłanie dla Mateuszka kartki urodzinowej :)
    co wy na to ? Pomożecie zrobić Mateuszkowi niespodziankę ?
    osobą chętnym wyślę adres w wiadomości
    Adres do wysyłki; Mateusz Waśniewski Tomaszów Bolesławiecki 179 59-720 Raciborowice
    Pierwsze kartko docierają:) https://www.facebook.com/1dlaMateuszaWasniewskiego/photos/a.697188923646813.1073741828.696871780345194/1457327624299602/?type=3&theater Witam mam na imię Basia i piszę do pani w innym temacie ale też bardzo ważnym chodzi o karteczki urodzinowe dla chorego Mateusza który ma Zespół Dawna jego siostra postanowiła zrobić mu niespodziankę i zorganizowała dla niego akcję karteczkową szczegóły tej akcji są napisane i w linku a teraz prośba do pani może wyśle pani karteczkę urodzinową dla chorego Mateusza lubi dinozaury i bajkę psi patrol

  4. smutne są takie miejsca…ludzie do nich trafiają nie zawsze ze swojego wyboru…tak się ułożyło życie…
    dobrze, że są takie miejsca ale czy to nie jest paradoks dzisiejszego świata, że nasze babcie i dziadkowie nie dożywają swoich dni przy swoich…

    Piękna inicjatywa! brawo

Odpowiedz na „~gosiaAnuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.