Jak śliwka w kompot

Właśnie tak. Wpadłam jak śliwka w kompot mierząc się z październikowym wyzwaniem Danusi. W tym miesiącu prym wiedzie kolor śliwkowy , więc zdawać by się mogło, że żadnych problemów mieć nie będę , gdyż to jedna z moich ulubionych barw. Mam wiele rzeczy w tym odcieniu i w pokoju też króluje fioletowy komplet wypoczynkowy oraz dodatki . Od początku myślałam, że to wyzwanie będzie bardzo proste i im dłużej tak myślałam , tym bardziej dochodziłam do wniosku, że moja radość była przedwczesna . Totalna pustka. Kombinowałam z decoupage , nabyłam śliwkową serwetkę , którą jednak odłożyłam , bo doszłam do wniosku,że to nie jest to. W niedzielę wpadłam w panikę ,bo nadal nic nie przychodziło mi do głowy, a większość z Was już przedstawiła swoje piękne śliwkowe prace. Dopiero dzisiaj z rana wpadł mi do głowy pomysł na śliwkową zawieszkę. Mam nadzieję ,że choć robiona w ostatniej chwili zostanie przez Danusię zaakceptowana .

I jeszcze śliwkowy banerek

Bardzo dziękuję ,że mnie odwiedzacie . Bardzo mnie to cieszy. Jeśli macie ochotę dołączyć do mojej urodzinowej zabawy zapraszam Tu. Pozdrawiam Was serdecznie i słonecznie i biebrzmilsko :)

Jesiennie u Gosi

Próbuję dodać tego posta od dwóch dni . Mam nadzieję ,że w końcu się uda. W wyzwaniach Gosi nie brałam udziału kilka miesięcy z powodu braku czasu i moich ograniczonych możliwości  ( może gdyby doba była dłuższa ) Tym razem Gosia zaproponowała żebyśmy wykonując pracę inspirowali się jesienią. Jakiś czas temu wykonałam strój mojej bratanicy na przedstawienie szkolne w którym to grała rolę Pani jesieni właśnie . Wrzucam zdjęcia i mam nadzieję ,że tym razem opublikuję w końcu tego posta . Panie i panowie oto ona Pani jesień

I jeszcze banerek

Pozdrawiam Was serdecznie życząc dobrego tygodnia :)

Zielone Candy

Witajcie
Dziś chciałabym zaprosić Was do zabawy. Jakiś czas temu minął rok od mego przyłączenia się do blogowego świata. Bardzo chciałabym Wam podziękować za to ,że zaglądacie komentujecie, za to że jesteście. Zakładając bloga miałam wiele obaw , ale nie będę o tym pisać bo każdy kto dołącza do blogowego świata na pewno kiedyś przeżywał to samo. Zasady są proste . Zostawiacie komentarz z chęcią wzięcia udziału w zabawie . Umieszczacie u siebie na blogu banerek z żabką . Anonimki zostawiają adres mailowy . Zabawa potrwa do 27 listopada a przesyłkę wyślę tak żeby dotarła do Was na 6 grudnia. Wylosowana osoba otrzyma ode mnie kubek do zaparzania z sitkiem i przykrywką, zieloną filcową kosmetyczkę oraz filcową bransoletkę i kolczyki . Dorzucę garść przydasi i małą niespodziankę.

No i jeszcze banerek z małą zieloną żabką :)

Pozdrawiam Was cieplutko z Biebrzmilskiej Krainy :)

Zaplątana, zamotana dalia pażdziernikowa

Aż trudno uwierzyć ,że to już październik. Za oknem słonko świeci zdawać by się mogło ciepło i radośnie ale po wyjściu na zewnątrz okazuje się ,że wcale tak ciepło i przyjemnie nie jest. W tym miesiącu Agatka w swojej kwiatowej zabawie zainspirowała nas dalią. Kwiat zdawać by się mogło mający wiele barw i odmian więc nie powinien sprawiać  kłopotu a jednak pomysł przyszedł mi do głowy dopiero po wyjściu na zewnątrz, kiedy to okazało się ,że chłodne powiewy wiatru doprowadziły mnie do chrypki i do bólu gardła. Nie wiem czy październik to czas wyciągania szalika z szafy , wydaje mi się że to jeszcze odrobinę za wcześnie .Zrobiłam więc daliowy zamotek , który noszony podwójnie faktycznie ciepło ogrzewa szyję.  Dłuższy zaś może zastąpić korale i być ozdobą bluzki . To mój premierowy zamotek miejcie więc litość i na niedociągnięcia przymknijcie oko.

Jeszcze śliczny banerek kwiatowy do październikowej zabawy

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze jakie zostawiacie w Biebrzmilskiej krainie . Pozdrawiam Was cieplutko i życzę miłego weekendu :)

Ja naprawdę mam szczęście :)

Po raz kolejny stwierdzam, że nawet w trudne i zdawać by się mogło beznadziejne dni ,może zdarzyć się coś miłego. Mnie ostatnio właśnie coś takiego spotkało. Początek dnia był niezbyt udany za to skończył się fantastycznie. Wygrałam zabawę na blogu Mój magiczny decoupage . Bloga prowadzi Ania , bardzo zdolna osóbka. Ja dopiero zaczynam coś tam ozdabiać metodą decoupage , dlatego podziwiam tę zdolność u innych i trochę podglądam jak to powinno wyglądać. Niestety nie zawsze mi wychodzi tym bardziej doceniam te zdolności u dziewczyn , które tworzą tak piękne rzeczy jak Ania. Prezenty od Ani są śliczne zresztą zobaczcie sami …

Aniu za wszystko bardzo serdecznie dziękuję

Pozdrawiam Was cieplutko w ten chłodny jesienny wieczór.