Uwielbiam słoneczniki

Witajcie

Jakiś czas temu wyszyłam haftem krzyżkowym ,bukiet słoneczników . Słoneczniki uwielbiam  na polach , poduszkach, filiżankach wszędzie gdzie się da, więc nie mogło zabraknąć ich na ścianie. Mój obraz zgłaszam do zabawy na blogu Klub twórczych mam

I jeszcze banerek do zabawy,

Bardzo Wam dziękuję ,że do mnie wpadacie i zostawiacie swoje opinie, na temat moich prac to mnie motywuje do dalszego tworzenia. Pozdrawiam z Biebrzmilskiej krainy :)

Lawendowe wyzwanie

W tym miesiącu w kreatywnym bazarku prym wiedzie lawenda. Wspomniałam Wam niedawno ,że zaczęłam bawić się w decoupage . Dziś pokażę Wam moje pierwsze samodzielne dzieło . Nie wszystko wyszło tak jak powinno , ale nic to wszak do perfekcji dochodzi się metodą prób i błędów :)

,

I jeszcze z bliska guziczek z malutkim motylkiem

oraz obowiązkowo  banerek

Przesyłam Wam wakacyjne uściski Biebrzmilska Kraina

Kolorki u Danusi – wolny wybór :)

W tym miesiącu w zabawie u Danusi nastąpiło rozluźnienie zasad. Jako że zabawa na blogu trwa już rok, organizatorka wspaniałomyślnie pozwoliła uczestnikom wybrać dowolny kolor na pracę ,byleby był to kolor ,który występował w którymś z minionych 12 miesięcy. Niestety w zabawie u Danusi biorę udział dopiero od kilku miesięcy ale  wydaje mi się,że kolor mojej pracy królował w jednym z minionych miesięcy. Danusiu dziękuję za to że chce Ci się chcieć organizować co miesiąc nowe wyzwanie kolorystyczne i mam nadzieję,że z tego nie zrezygnujesz. A teraz moja praca na ten miesiąc….

I obowiązkowo banerek

Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny

Wymianka z Ania z Płonących motyli

Witajcie

Dziś chciałabym bardzo gorąco Wam podziękować za odwiedziny i ciepłe słowa jakie zostawiacie . To mnie motywuje do dalszego działania i tworzenia rzeczy, które nie zawsze wychodzą tak jak miałam to w zamiarze poczynić. Niedługo pochwalę się moimi nowymi pracami, bowiem w minionym tygodniu zaczęłam  przygodę z decupagem i teraz maluję i oklejam wszystko co mi wpadnie w ręce. Długo zwlekałam i wahałam się czy warto to zaczynać ale dałam się w końcu namówić i nie żałuję bo to świetna zabawa. Ale ja dziś nie o tym chciałam , tylko o cudownej osobie jaką jest Ania z Płonących motyli i o jej niesamowitym talencie do rękodzieła i do uszczęśliwiania innych. Otóż jakiś czas temu umówiłam się z Anią na kolejną wymiankę , która jak to zazwyczaj bywa z powodu natłoku innych zajęć odrobinę się przeciągnęła i swój finał miała dopiero dwa tygodnie temu. Przepraszam ,że chwalę się dopiero teraz ,ale ostatnie dni były trochę zakręcone :)
Ania poprosiła mnie o dużą torbę na krosna i koraliki. Od siebie dorzuciłam jeszcze kilka drobiazgów dla Ani i jej synka.

d 037DSC08506DSC08509DSC08502

DSC08513

DSC08505To co ja otrzymałam od Ani przeszło moje oczekiwania. Byłam w szoku ,po otwarciu paczki. Ania sprawiła mi ogromną niespodziankę , podziwiam jej prace i nie mogę przestać się zachwycać jej talentem . Zresztą nie będę się rozpisywać ,zamiast tego zobaczcie sami czy nie mam racji ?

hhh 002hhh 005hhh 0039hhh 001hhh 008Prawda ,że fantastyczne  ? Koniecznie zajrzyjcie na bloga Ani bo tam pełno takich cudeniek pokazuje.

Pozdrawiam Was słonecznie z Biebrzmilskiej Krainy , która dziś na pewno nie jest biegunem zimna.