Lody dla ochłody

Witajcie

Nie wiem jak to jest ,ale ostatnio złośliwość rzeczy martwych i mnie dopadła :) Już od tygodnia odwiedzam Wasze blogi, zaglądam, podziwiam i dostaję szału bo nie mogę zostawić komentarza , a to wszystko za sprawą zepsutej klawiatury.Lewa strona klawiatury z dnia na dzień przestała działać i póki przez internet zamówiłam ,póki przysłali to trochę się zeszło .Ale teraz mam i wracam do pisania postów, komentowania itp. Dziś pokaże Wam lodową broszkę. Zrobiłam ją na wyzwanie u Danusi. Nie jest to nic imponującego ale kurcze te wakacje minęły jak z bicza strzelił i tylko na taką skromną pracę mnie było stać. Po prostu się nie wyrabiam , może po wakacjach trochę odpocznę :) A jak tam u Was udało się Wam złapać oddech i promienie słońca. U mnie ze słońcem też krucho było Niestety .Pokazuję Wam broszkę i lecę pozaglądać co nowego u Was . Broszkę zrobiłam dla bratanicy ,która uwielbia lody . Ja lubię je bardzo, a do broszki włożyłam moje ulubione smaki :)

waniliowy

malinowy

pistacjowy :)

 

Życzę Wam słonecznych wakacji :)

Lato , słońce i żółte ptaszęta

Witajcie
Wiem ,wiem dawno mnie nie było , ale naprawdę nie obijam się i niebawem postaram się pokazać Wam wszystkie prace jakie powstały podczas mojej blogowej nieobecności . Mam wyrzuty sumienia bo i Wasze blogi zaniedbałam ,ale jakoś tak dziwnie się składa, że zamiast mieć wakacje to ja mam coraz więcej szycia ,klejenia itp. Ledwie udało mi się zdążyć z pracą na wyzwanie do Gosi , która w tym miesiącu zaproponowało jako kolor przewodni żółty. Zatęskniło mi się za słońcem więc powstały żółte ptaszki , i to być może one ściągnęły tak gorące słońce nad Biebrzmilskie niebo

i jeszcze słoneczny banerek

Pozdrawiam i życzę wspaniałych wakacji

Gwiazdorski nietoperz

Witajcie

Ciekawe czy Wam przy takich upałach też wszystkiego się odechciewa. Totalne rozleniwienie mnie dopadło , ale musiałam się zmotywować ,żeby poczynić prezent niespodziankę dla kolegi mojej bratanicy. Dziecku nie odmówię , więc zebrałam się w sobie i poczyniłam takiego oto nietoperza .

Z tyłu nietoperz ma plecak potrzebny do długich wakacyjnych wędrówek  z inicjałami dziecka. Ogólnie wiem że spodobał się bardzo i został zaaprobowany przez nowego właściciela.

Idąc za ciosem postanowiłam zrobić jeszcze jednego na wyzwanie do  Gosi .  To nocny Gacek ;) Ma gwiazdkowe skrzydła i poduszeczkę ,która niewątpliwie mu pasuje

Bardzo przyjemnie się je robiło , aktualnie powstaje jeszcze jeden ale nim pochwalę się następnym razem. Wrzucam jeszcze banerek do Kolorowego wyzwania

i zmykam zostawiając Wam wakacyjne pozdrowienia . :)

Wakacyjne lenistwo

Witajcie
Kurcze nie wiem jak Was ale mnie powoli dopada wakacyjne lenistwo. Jakoś tak Niby wiem że trzeba zająć się czymś konkretnym , a jednak zawsze znajdę coś innego do roboty. I tak przez te leniuchowanie zupełnie przypadkiem , powstała kolejna róża . Pewnie macie ich już dosyć , ale nie wiedziałam do czego mogłabym wykorzystać skórzane skrawki i padło na różę, a konkretnie na jagodową różę.

Oprócz róży pokaże Wam jeszcze nieudane jagodowe serce . Niestety nie umiem robić transferu :(

Jak macie jakieś dobre rady to chętnie wysłucham .

Moją różę zgłaszam na wyzwanie do Danusi

Jagody uwielbiam , moje ulubione lody są o smaku jagodowym:) Kolorek też bardzo lubię.

Pozdrawiam Was słonecznie. Życzę dobrego tygodnia :)

Festyn rodzinny w Jaziewie

Witajcie .

Oj dawno mnie nie było , ale dziś jestem i podzielę się pokrótce wrażeniami z Rodzinnego Festynu który odbył się w minioną niedzielę w mojej okolicy. Nie uwierzycie ale pierwszy raz brałam udział w tego typu imprezie . Do tej pory wydawało mi się że takie imprezy nic nie wniosą do mego życia ,że są nudne i męczące. Oj jak bardzo się myliłam , muszę uderzyć się w pierś i powiedzieć że nie miałam racji. Było fantastycznie, i nie chodzi wcale o to że moje stoisko cieszyło się zainteresowaniem uczestników festynu , ale o to ,że poznałam wielu niezwykle życzliwych i sympatycznych osób. Takiego zastrzyku energii jaki otrzymałam , możecie mi tylko pozazdrościć. I choć nie była to duża impreza to na pewno była  niezwykle bogata w doznania . Można było zobaczyć rękodzieło  oraz sztukę okolicznych malarzy , rzeźbiarzy. Festyn wzbogacony był niezwykłymi fotografiami przyrodniczymi mojego regionu a że mieszkam nad Biebrzą więc kadry zatrzymane na fotografii są naprawdę wyjątkowe.  Dzieci z rodzicami mogły   wziąć udział w konkursach i konkurencjach sportowych. Pokażę Wam kilka fotek i uciekam pobiegać po Waszych blogach bo szczerze muszę przyznać ,że troszkę Was zaniedbałam

Bardzo dziękuję organizatorom za zaproszenie. Zostawiam Wam moc serdeczności i uciekam zwiedzać Wasze zakątki.

Krówkowo

Witajcie
Bardzo dawno mnie nie było . Nie znaczy to jednak że nie tworkuję. Wręcz przeciwnie , mam mnóstwo szycia ,klejenia a czasu niewiele. 5 czerwca wybieram się na festyn z moimi robótkami. Będzie to pierwsza taka impreza w której będę pokazywać swoje prace tylu osobom jednocześnie. Dotychczas jakoś się nie składało , ale tym razem nie mogłam odmówić . Kiedy tak sobie tworzyłam te moje filcowe zabaweczki zupełnie przez przypadek powstały dwie krówki  Pierwsza jest marchewkowa więc zgłaszam ją na wyzwanie u Danusi Kolor marchewkowy lub pomarańczowy jak kto woli toleruję , ale nic w tym kolorze nie posiadam ,zaś co do samej marchewki to raczej nie lubię. Chyba że w surówce lub w zupie. Wszelkiego rodzaju soki marchwiowe lub surowe marchewki nie wchodzą w skład mego menu.No i od razu korzystając z okazji ,że już tu jestem drugą krówkę zgłoszę na wyzwanie kolorystyczne u  Gosi. Druga krówka jest znacznie mniejsza , ale też sympatyczna mam nadzieję …:)

i jeszcze banerek

Pozdrawiam Was cieplutko , a teraz lecę jeszcze szybko przejrzeć Wasz blogi i pooglądać Wasze piękne prace. :)

Kartka z irysem

Mam w tym miesiącu lekki poślizg z pracami na wyzwania. Na ostatnią chwilę na wyzwanie irysowe do Agatki , powstała taka oto karteczka . Irysy to nic innego jak serwetka naklejona na blok techniczny, miałam zrobić irysową doniczkę ale trwałoby to zdecydowanie za długo , a naklejenie serwetki na blok i folię spożywczą zajęło mi ok 3 minut. Później tylko cięcie , kombinowanie jak to skomponować i jest … Moja pierwsza prasowana kartka irysowa …..

Pozdrawiam Was cieplutko życząc udanego majowego weekendu :)

Łośki dla Gośki

Witajcie

Już myślałam ,że nic nie powstanie w tym miesiącu na wyzwanie do Gosi, ale nieoczekiwanie pojawiło się zamówienie , a właściwie życzenie by zrobić fioletowego łosia. Miał być jeden zrobiłam cztery a pokażę Wam dwa. Trochę dziwny kolor na łosia ,ale jak jest fioletowa krowa to może być i łoś. Tak ogólnie to fioletowy kolor jest koszmarny do fotografowania , gdzie bym ich nie ustawiła tam wychodziły paskudnie w końcu z moją bratanicą usadziłam je na oknie i ta dam udało się oto i one Łosie dwa :)

Pozdrawiam i dziękuję ,że zaglądacie i odwiedzacie mnie jeszcze mimo ,że ostatnio nie bywam tu zbyt często. Obiecuję ,że postaram się to nadrobić w przyszłym miesiącu i poodwiedzać Wasze blogowe progi :)

Buraczkowa róża :)

Witajcie

Dawno mnie nie było w blogowym świecie, a i dziś też nie zabawię tu  zbyt długo. Chcę Wam tylko pokazać buraczkową różę na kwietniowe wyzwanie u Danusi i znikam. Róża wykonana jest z eko skóry i mam nadzieję ,że pasuje do wyzwania.

Jeszcze buraczkowy banerek

Kolor buraczkowy lubię średnio , za to warzywko lubię bardzo , bo i smaczne i zdrowe :)

Pozdrawiam Was cieplutko z Biebrzmilskiej Krainy . Dziękuję ,że zaglądacie .